Komentarz IPP: Jakub Machowina - Czy futbol będzie już zawsze synonimem "chamstwa"?

Piłka nożna od wielu lat (zwłaszcza w Polsce) kojarzy się z chamstwem. W ogólnej świadomości ludzkiej ta piękna, a zarazem prosta gra, której zasady zunifikowali Anglicy kojarzy się z niższymi warstwami społecznymi oraz brakiem kultury osobistej. Przesada? Bynajmniej.
{[if_foto_desc]}
Foto:
{[/if_foto_desc]}
Przeczytanie artykułu zajmie Ci 3 minuty

Futbol przez lata zapracował na swoją opinię - cytując niektóre mało przychylne dla piłki nożnej opinie - "gry dla plebsu", "rozrywki dla ludzi z nizin społecznych" czy "rozrywki dla chamstwa". Piłka nożna przez dekady potwierdzała stereotypy:

- burdy stadionowe

- bójki kibiców

- chamscy oraz brutalni zawodnicy

- przekleństwa, bijatyki, rynsztokowy język

- jakikolwiek brak kultury

Liga Mistrzów oraz bogate ligi na zachodzie, a także pięknie opakowane mecze polskiej Ekstraklasy nieco zaciemniły ten obraz, zwłaszcza zmiany w polskiej piłce. Stadiony są nowe, wręcz luksusowe. Mecze transmitowane na światowym poziomie, liga jest coraz bogatsza. Nie okłamujmy się jednak - piłka nożna to nadal sport, który wyzwala wiele negatywnych emocji. Zwłaszcza w niższych ligach.

Świadkami dantejskich scen byłi widzowie zgromadzeni na meczu Pomorzanka Jarosławsko - Zorza II Dobrzany. Sędzią spotkania był ledwie 17-letni Szymon Pawłowski, a mecz przebiegał sprawnie aż do 92. minuty, kiedy to Szymon Pawłowski pokazał zawodnikowi Pomorzanki Jarosławsko żółtą kartkę za wulgaryzmy.

Ukarany kartką piłkarz (Krystian B.) zdenerwował się i uderzył sędziego głową w twarz. Cios był tak mocny, że arbiter zemdlał. Kiedy odzyskał przytomność, bramkarz Pomorzanki Karol W. podbiegł do niego i opluł go.

Całe zajście skończyło się fatalnie dla sędziego. Na skutek uderzenia przez Krystiana B. arbiter Pawłowski doznał złamania kości nosowej z przemieszczeniem oraz złamanej przegrody nosowej.

Trzeba zaznaczyć, że PZPN (a konretnie Zachodniopomorski ZPN) zachował się bardzo stanowczo:

- Pomorzanka Jarosławsko została wykluczona z rozgrywek w sezonie 2019/2020

- Krystian B. został zdyskwalifikowany na 5 lat, a Karol W. na 3 lata

***

Czy piłka nożna zawsze już taka będzie? Znane są historie z niższych lig, gdzie sędziów bito, lżono, okradano, niszczono im auta, a nawet... zamykano w szatniach, ponieważ wynik meczu był niekorzystny dla gospodarzy. Mój kolega, anonimowy były sędzia (sędziował niższe klasy rozgrywkowe, maksymalnie doszedł do poziomu czwartej ligi) opowiedział mi kiedyś bardzo ciekawą historię jak wygląda sędziowanie na niższych szczeblach.

Sędziował kiedyś mecz w A-klasie, który układał się nie po myśli miejscowych, ponieważ gospodarze do przerwy przegrywali aż 0-3. Sędziowie na przerwę zeszli do szatni skorzystać z toalety i odpocząć (był duży upał). Gdy wrócili na boisko, ku ich zdziwieniu na murawie... porozstawiano stoły z białymi obrusami. Miejscowi zasiedli do nich i otworzyli wódkę. Było po meczu, nie pozwolono rozegrać drugiej połowy. Myślicie, że to odosobnione przypadki?

Skądże, po prostu nie wszystko przedostaje się do mediów. Futbol w Polsce nadal przepełniony jest chamstwem i patologią. Kibice rozrabiają, sędziowie są poniżani, a piłkarze swoim zachowaniem - delikatnie mówiąc - nie dają dobrego przykładu. Sytuacje taka jak ta z meczu Pomorzanki dodatkowo pokazują jak słabo chronieni są sędziowie piłkarscy. Co z tego, że piłkarze otrzymali karę, skoro sędzia Pawłowski doznał znaczącego uszczerbku na zdrowiu?

Takie sytuacja jak ta czy np. niedawne wydarzenia w Wiśle Kraków odstraszają kibiców od tego sportu i pielęgnują wizerunek patologicznego, chamskiego środowiska. Uważam dodatkowo, że naruszenie nietykalności cielesnej sędziego w takim stopniu w jakim dopuścili się gracze Pomorzanki powinno skutkować dożywotnią dyskwalifikacją.

Na uratowanie polskiej piłki nożnej nie jest jeszcze za późno. Nadal można odmienić wizerunek tego pięknego sportu i nadać mu bardziej ludzkie oraz cywilizowane oblicze - chroniące arbitrów, a także wolne od chamstwa, agresji oraz kibiców kontrolujących kluby.

Jeśli ciekawi Was jak można to zrobić, zapraszamy już 6.11.2019 r. na Debatę Instytutu Polityk Publicznych - "Jak uzdrowić polski futbol?" >>>KLIKNIJ NA WYDARZENIE<<< Zachęcamy także do przeczytania artykułu Karola Witasa oraz Aleksandra Jochyma o karaniu celowych fauli na boisku. >>>KLIKNIJ<<<

 

Kuba Machowina

Materiał powstał w ramach projektu pn. Akademia Polityk Publicznych. Projekt dofinansowany ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich.