Wywiad IPP: Bogusław Sonik - O nie do końca czystym powietrzu

O smogu rozmawiamy w naszych domach, nie tylko w Krakowie. Dzisiaj tematem jakości powietrza zajmują się również politycy. Jakie proponują rozwiązania? Cykl komentarzy i wywiadów IPP zaczynami od rozmowy z krakowskim parlamentarzystą, Bogusławem Sonikiem.
{[if_foto_desc]}
Foto:
{[/if_foto_desc]}
Przeczytanie artykułu zajmie Ci 5 minut

W poniedziałek 9 października, Platforma Obywatelska zaprezentowała w Krakowie projekt ustawy „o czystym powietrzu”. Na spotkaniu byli obecni m.in. przewodniczący Grzegorz Schetyna, szef klubu Sławomir Neumann, przedstawiciele władz lokalnych PO, mediów, organizacji pozarządowych i jednostek samorządowych. Członkowie gabinetu cieni przedstawili główne założenia proponowanych rozwiązań i tym samym rozpoczęli proces konsultacji społecznych na płaszczyźnie regionalnej.

Projekt ustawy przewiduje m.in. wprowadzenie ogólnokrajowego programu dopłat do inwestycji w termoizolację i wymianę technologii grzewczych w gospodarstwach domowych oraz dofinansowywanie zakupu bardziej ekologicznego paliwa. Ponadto mają zostać ustalone limity jakościowe dla poszczególnych źródeł energii. 

Szczegółowy projekt ustawy dostępny jest tutaj: http://gabrielalenartowicz.pl/projekt-ustawy-antysmogowej/ 

Po spotkaniu rozmawialiśmy z krakowskim parlamentarzystą, Bogusławem Sonikiem, m.in. o priorytetach, finansowaniu i szansach powodzenia proponowanego projektu ustawy. Czy Kraków i inne polskie miasta wygrają walkę ze smogiem? Zapraszamy do lektury.

 

Kaja Jedlińska [IPP]: Zacznijmy od kwestii regionalnych, związanych z Krakowem. Jak Pan ocenia działalność Rady Miasta i Prezydenta oraz trafność proponowanych rozwiązań w zakresie ochrony środowiska i walki ze smogiem?

Bogusław Sonik [Platforma Obywatelska]: Realizowane jest to, co jest możliwe na obecnym etapie legislacyjnym, a nawet bym powiedział, że wyprzedzająco. Przecież pierwsza uchwała Sejmiku, dotycząca zakazu palenia węglem w mieście Kraków, została uchylona przez Sąd Administracyjny. Potrzeba było zmiany legislacji, żeby przyjąć nową uchwałę. To pokazuje, że zmieniła się świadomość radnych, na tyle, że uważają, że to jest istotna sprawa i są gotowi podjąć nawet niepopularne decyzje, aby chronić zdrowie. Ponadto miasto Kraków uruchamia środki finansowe na wymianę pieców oraz na wsparcie dla osób chcących podjąć takie inwestycje.

Czy są to wystarczające działania?

Nie są one wystarczające – nie ma ani systemów kontrolnych, ani perspektywy objęcia wystarczającą pomocą finansową, tych których nie stać na wymianę pieców czy inwestycje w termoizolację. Potrzebne są zmiany, a także większe środki finansowe.

Komisja Europejska przedstawiła w tzw. „pakiecie zimowym” szereg zmian, dotyczących sektora energetycznego, w tym m.in. rewizję dyrektywy o efektywności energetycznej budynków. Czy podczas prac nad projektem ustawy brali państwo również pod uwagę proponowane rozwiązania unijne?

W trakcie przygotowywania projektu nie było to rozważane. Głównym przesłaniem przygotowywania tej ustawy było podjęcie próby wprowadzenia uracjonalnienia i scentralizowania – również środków finansowych – na to, aby projekty i program, dotyczący eliminowania smogu poprzez inwestowanie również w termoizolację, ocenę źródeł ciepła na danym terenie, mogły być wprowadzane w życie w sposób systematyczny, uporządkowany i precyzyjny. Trzeba też podkreślić, że w ustawie proponuje się, aby środki finansowe z tzw. ETS-u, czyli handlu emisjami, były stanowczo przekazywane na ten cel, żeby nie „ginęły” w budżecie.

Czy były prowadzone rozmowy z innymi partiami, w tym opozycyjnymi, na temat powodzenia tego projektu ustawy? Kwestie wykorzystania znacznej części środków z ETS mogą budzić wątpliwości.

Nie, nie były. Najpierw została przygotowana ustawa, a teraz przeprowadzane są konsultacje i będą zbierane uwagi. Przy dobrej woli większości parlamentarnej, można rozwiązać kwestie kontrowersyjne, szczególnie jeśli chodzi o podział środków z ETS-u.

Jak Pan ocenia edukację ekologiczną w Polsce i co autorzy ustawy proponują w ramach przedstawionych rozwiązań?

Edukacja ekologiczna jest aktualnie prowadzona, ale bardziej na poziomie informacyjnym niż edukacyjnym – wydaje się ulotki, opracowania programów ochrony powietrza. Natomiast tutaj potrzebna jest ścisła współpraca z ministerstwem edukacji i wprowadzenie do szkół materiału, dotyczącego racjonalnych zachowań ekologicznych. Dzisiaj tylko młodzi ludzie mogą edukować swoich rodziców – szczególnie w mniejszych miejscowościach i na terenach wiejskich. To samorządy powinne być współodpowiedzialne za tę sferę. Niektóre samorządy realizują takie programy edukacyjne, ale są też takie, które wzruszają ramionami, mówiąc, że najważniejsze są inwestycje i rozwój ekonomiczny, a nie ochrona środowiska. Trzeba też zaznaczyć, że oprócz edukacji potrzebny jest odpowiedni system kontroli. Pojawiły się propozycje ministerstwa ochrony środowiska, aby nadać odpowiednie uprawnienia kominiarzom. Oczywiście w początkowym okresie miałoby to charakter prewencyjny, ale muszą być również wyznaczone odpowiednie sankcje – przy zachowaniu osłony społecznej dla biednych. Natomiast edukacyjnie – jeszcze raz podkreślę – musi być to tak poruszane, żeby wzbudzało pozytywne emocje, a nie było tylko „wzięciem ulotki”.

Proponowana ustawa to również przekazanie sporych kompetencji i zobowiązań do gmin. Jakie uwagi do projektu zgłaszali samorządowcy podczas prowadzonych konsultacji społecznych?

To jest dopiero początek spotkań z władzami regionalnymi. W projekcie nie ma wielkich obciążeń – szczególnie finansowych - dla gmin, dlatego że środki finansowe mają być przyznawane gminom na podstawie ich wniosków, po opracowaniu stosownych projektów. W ustawie przedstawiono, w jaki sposób przygotowywać ocenę możliwości energetycznych i ogrzewania na danym terenie.

Natomiast - z pierwszych uwag, które padają od samorządowców – potrzebne są nowe regulacje na poziomie planu zagospodarowania przestrzennego, prawa budowlanego oraz pewnego rodzaju „przymusu” podłączania się do sieci ciepłowniczych, tam gdzie to jest możliwe. Dzisiaj zdarza się tak, że prowadzona jest przez ulicę sieć ciepłownicza do jednego budynku, bo dwie inne wspólnoty odmawiają podłączenia. Podkreślana jest więc przez samorządowców konieczność wprowadzenia takich zmian regulacyjnych, które są podobne, do tych stosowanych przy budowaniu autostrad.

Skąd dokładnie mają pochodzić środki finansowe na planowane w projekcie inicjatywy?

Mają pochodzić z tych pieniędzy, które są aktualnie w różnych funduszach (po zgrupowaniu) oraz z ETS-u, tzn. z handlu emisjami. Ocenia się, że sumarycznie, to byłoby 0,5% PKB rocznie, czyli ok. 9 mld zł oraz wkład własny – pieniądze pochodzące od inwestorów. Uważamy, że nie należy tego postrzegać jako koszty, tylko jako inwestycję w innowacyjność, nowoczesność, tworzenie miejsc pracy.

Analizując kwestię poprawy jakości powietrza, szczególnie w Krakowie, mamy wrażenie, że „wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest”. Czy nie jest to po prostu kolejna inicjatywa polityków przed sezonem grzewczym? Kiedy problem związany ze smogiem zostanie rozwiązany?

Odpowiedzialni politycy i poważne partie muszą dziś brać pod uwagę sprawy ochrony środowiska i przygotowywać swój program. Nie istnieje na Zachodzie żadna partia, niezależnie od tego czy jest lewicowa czy prawicowa, która by takiego programu nie miała. Świadomość społeczna wzrosła. To jest projekt ustawy, której sami oczywiście nie jesteśmy w stanie wprowadzić, ale zacznie ona „żyć własnym życiem”, bo jest racjonalna i pokazuje konieczność ogromnego wysiłku państwa, aby osiągnąć rezultaty. Poza tym Polska jest oskarżona przed Trybunałem Sprawiedliwości za złą jakość powietrza. Myślę, że to jest ten punkt, w którym wszyscy – nawet ci co narzekają na Unię Europejską – mówią, że potrzeba więcej UE. Te przepisy i dyrektywy wymuszały działania. Dzisiaj można powiedzieć, że są one rozproszone i chaotyczne -  stąd ta ustawa, która proponuje centralne podejście.

Bogusław Sonik – poseł (okręg krakowski, PO), Wiceprzewodniczący Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz poprawy jakości powietrza w Polsce „Antysmogowy”, jeden ze współautorów projektu ustawy „o czystym powietrzu”. W latach  2004-2014 pełnił funkcję posła do Parlamentu Europejskiego (nagrodzony MEP Award z dziedzinie energii). Z wykształcenia prawnik, w okresie PRL działacz opozycyjny.

 

Tekst powstał w ramach projektu Polska transformacja energetyczna. Przedsięwzięcie realizujemy we współpracy z Fundacją Wspierania Inicjatyw Studentów i Absolwentów. Projekt dofinansowany ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich.

 


Poleć: