Wywiad IPP: Katarzyna Szałwia - Dzisiejsza młodzież to pokolenie social media

Czym różni się obecne pokolenie od poprzednich? Jakie są ich priorytety życiowe i dlaczego sport powinien być obowiązkowy? Zapraszamy do zapoznania się z wywiadem z pedagogiem szkolnym Katarzyną Szałwią.
{[if_foto_desc]}
Foto:
{[/if_foto_desc]}
Przeczytanie artykułu zajmie Ci 3 minuty

Katarzyna Szałwia - Pedagog szkolny, absolwentka Akademii Ignatianum w Krakowie. Specjalistka od pracy z trudną młodzieżą. Miłośniczka sportu i wycieczek górskich.

 

  1. Jak oceniasz dzisiejszą młodzież i dzieci? Czy bardzo różnią się od ludzi z pokolenia wcześniej?

Tak, pod pewnym względem przepaść jest kolosalna, ale pod innym już nie. Dzisiejsi nastolatkowie różnią się tym, że inaczej spędzają czas oraz w inny sposób wyrażają siebie. Królują social media, blogi, memy oraz komórki, ale z kolei pod kątem innych problemów są dokładnie tacy sami jak inne pokolenia. Rozterki sercowe, proces dojrzewania - to nigdy się nie zmienia.

 

  1. Jakie są ich priorytety życiowe? Z jakimi problemami zmagają się dzisiejsi nastolatkowie?

Przede wszystkim trzeba podzielić ich na dwie grupy. Do mnie trafiają przeważnie dzieci i młodzież, które dopiero odkrywają siebie i mają różne problemy. Niektórzy mają rodziców alkoholików, niektórzy zwyczajnie wpadli w złe towarzystwo, inni szukają z kolei pomysłu na życie. Za wcześnie jednak by mówić tu o priorytetach, oni dopiero odkrywają kim chcą być. Trzeba im pomóc w tym procesie.

 

  1. Czy uprawiają sport? A może sport to już archaizm, został wyparty przez smartfony i komputery?

Jak wyżej - komórki to ich świat. Facebook, Instagram, social media. To tam toczy się życie, "real" to tylko uzupełnienie. Niektórzy oczywiście uprawiają sport, ale są to zapaleńcy i oni przeważnie gdzieś trenują. Sport przestał zwyczajnie być  sposobem na spędzanie wolnego czasu. Nikt już prawie nie bierze piłki tak po prostu pod pachę i nie idzie na boisko, jak kiedyś. Robią to tylko prawdziwi pasjonaci, których dziś coraz mniej.

 

  1. Czy duża liczba dzieci i młodzieży, jaką spotykasz to osoby otyłe lub z nadwagą?

Tak. Polacy tyją na potęgę. Coraz więcej dzieci jest grubych i jest to wina rodziców. Złe wzorce, nieprawidłowe odżywianie, brak ruchu. Temat na książkę...

 

  1. Mamy 2019 rok - czy trudniej być dziś nastolatkiem niż np. dekadę temu, czy może łatwiej?

Zdecydowanie łatwiej. Żyjemy w społeczeństwie, które celebruje młodość. Poza tym młodzi ludzie mają łatwiejszy dostęp do rzeczy, których zeszłe pokolenia nie miały w tym stopniu. Świat jest wszędzie taki sam, a młodzi mają po prostu bardziej kolorowe życie niż kiedyś. Nastolatek z Krakowa nie różni się dużo od tego z Monachium czy Paryża. Dawniej nie do pomyślenia.

 

  1. Jak oceniasz dzisiejszy poziom edukacji i nauczania? Wielu ludzi narzeka, że jest dużo gorzej niż kiedyś - zgadzasz się czy nie?

Zgadza się. Każde następne pokolenie ma coraz mniejszą wiedzę ogólną. Czemu tak się dzieje? Wypadkowa wielu czynników. Ludzie przestali czytać książki, oglądają tylko bzdury w telewizji i internecie. Poza tym żyjemy w erze, gdzie nie trzeba być mądrym. Starczy ładnie wyglądać, a to nie motywuje ludzi do samorozwoju i zdobywania nowej wiedzy. To bardzo smutne.

 

  1. Gimnazjum - dobrze, że zostały zlikwidowane czy były jednak potrzebne?

10 lat temu były niepotrzebne, teraz bez różnicy. Gimnazjum to było takie wczesne liceum - skracało dziecinśtwo, człowiek wcześniej dorastał i dojrzewał. Dzisiaj to bez różnicy czy są gimnazja, czy nie. Dzieci i tak szybciej dojrzewają - mają internet, telewizję, złe wzorce. Gimnazjum by ich dzisiaj nie zepsuło (jak dekadę temu), ponieważ dzieci by szły do tego gimnazjum w większości przypadków już trochę "nadpsute" przez otaczający je świat.

 

  1. Trudna młodzież - masz z nią do czynienia na codzień. Czy wielu z nich wraca na "dobrą ścieżkę", czy raczej dalej brną w kłopoty?

Pół na pół. Tutaj najwazniejsze zadanie mają rodzice. Jeśli będą chcieli - i umieli - pomóc, to dziecko wyjdzie na prostą. Jeśli rodzice sami mają problemy (np. piją), to dziecko musi bardzo chcieć i mieć samozaparcie, by wyjść z patologii i coś osiągnąć w życiu. Pamiętajmy, ryba psuje sie od głowy. Takim dzieciom trzeba szczególnie dużo pomagać i pracować nad nimi oraz z nimi.

 

  1. Czy uważasz, że sport powinien odgrywać większą rolę w życiu mlodzieży? Czy szkoły powinny być bardziej aktywne w tym sektorze i zachęcać młodzież do uprawiania sportu?

Oczywiście! Sport powinien być bez wyjątku obowiązkowy w szkołach. Nie może być tak, że 80 procent klasy jest na lewych zwolnieniach z WF-u... I tego WF-u powinno być więcej, a nauczyciele lepiej wyszkoleni tak, by nie zrazić do sportu tych mniej uzdolnionych. Nauczyciel WF-u powinien być przede wszystkim psychologiem i wychowawcą, a nie trenerem. Taki nauczyciel zamordysta może być traumą na całe życie.

 

 

Rozmowę przeprowadził Jakub Machowina:

Członek Zarządu Instytutu Polityk Publicznych, specjalista ds. polityki sportowej, dziennikarz sportowy. Specjalizuje się w piłce nożnej oraz sportach amerykańskich – koszykówce i futbolu amerykańskim.

 

 

Materiał powstał w ramach projektu "Akademia Polityk Publicznych".

PROJEKT DOFINANSOWANY ZE ŚRODKÓW PROGRAMU FUNDUSZ INICJATYW OBYWATELSKICH.


Poleć: